MÓJ ŚWIAT

Podróże po Polsce.

Największy zamek.

Malbork

             Największy, najwspanialszy i niestety ma najdroższe bilety wstępu. W sezonie letnim bilety są znacznie droższe, a w grupach trochę taniej, ale to i tak doprowadza do bólu głowy. Skoro się jednak dojechało na miejsce to trzeba zobaczyć ten architektoniczny skarb narodowy.
                Jak zwykle najpierw rys historyczny, bo o całości z detalami to, albo na stronach internetowych, albo od przewodników.
                Zamek wybudował Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego nazywany w Polsce Zakonem Krzyżackim. Został on założony w czasach wypraw krzyżowych w latach 1190 – 1198, w Palestynie i jak nazwa wskazuje miał nieść pomoc niemieckim wojownikom - pielgrzymom. Już wtedy krzyżaccy mnisi, oprócz ślubów opieki nad ubogimi i chorymi przyjmowali również obowiązek walki z niewiernymi. Z czasem stało się to jedyną z podstawowych reguł zakonnych. Papież, Inocenty III zatwierdził w 1199 roku nowy statut, i zakon mógł przyjmować rycerzy, i książęta jako braci świeckich. Składali oni śluby wieczyste tak samo jak bracia służebni niższego stanu. Wszyscy musieli bezwarunkowo przestrzegać dyscypliny i na przykład: rycerz nie mógł do spania zdejmować obuwia ani koszuli. Mógł jedynie rozwiązać trzewiki, bo musiał być w każdej chwili zdolny do walki, a mycie?
                Najwyższą władzę sprawował wielki mistrz inaczej komtur i jego zastępcy: wielki marszałek, wielki szpitalnik, wielki szatny i wielki skarbnik. To oni sprawowali bezpośredni zarząd Zakonu. Na naszą głowę ściągnął zakon polski książę Konrad Mazowiecki, który nadał Krzyżakom Ziemię Chełmińską i w 1230 roku przybyli piersi rycerze z czarnymi krzyżami na białych płaszczach. Do 1283 roku dokonali podboju całego terenu późniejszego państwa, a w miejsce drewnianych grodów powstawały kamienno ceglane zamki. Największy w Malborku, w najbardziej niedostępnym miejscu. Zbudowano go na półwyspie otoczonym z trzech stron rzeką Nogat. Natomiast od południa ciąg murów zabezpieczał siedzibę zakonu, a później najwyższych jego władz. W tym czasie, w koło zamku zaczęło się kształtować miasto, ale nie posiadało ono klasycznego planu prostokąta z rynkiem po środku. Z czasem miasto liczyło 174 posesje z czego aż 85 stało w rynku. Reszta była rozlokowana w bocznych ulicach noszących nazwy od rzemiosł tam wykonywanych. Była więc: Szewska, Rybacka, Kramarska, Garncarska. W obrębie murów, głównie w rynku, stały najważniejsze budowle publiczne z ratuszem w którym był arsenał, kościołem i oczywiście Dwór Artusa, a w nim  była gildia kupiecka. Browary, młyny i szpitale oraz folwarki zakonne mieściły się poza murami od strony Elbląga. 
                Oprócz rozbudowy zamku i miasta budowniczowie krzyżaccy wykopali kanał o długości około 40 kilometrów doprowadzający wodę z jeziora Dzierzgoń. Woda wymusiła nurt w fosach i była wykorzystywana do napędzania licznych młynów. Była również rozprowadzana kanałami po mieście jako woda pitna.
                W związku z dużą liczbą braci zgromadzoną na zamku do Malborka przeniósł się także sam komtur i dla niego wzniesiono kolejne skrzydła z dormitorium, refektarzem i salą konwentu. Pomieszczenia parterowe i piwniczne przeznaczono na składy żywności, kuchnię konwentu i browar.
                Największej przebudowy na zamku dokonano w latach 1330 – 1344. Przedłużono skrzydło północne z kościołem Najświętszej Marii Panny. Podwyższono wieżę dzwonną, nadając jej funkcję sygnalizacyjną i wartowniczą. Wiele sal zostało wzbogaconych o elementy ozdobne w postaci wieżyczek, fryzów i portali, ale zawsze o tematyce religijnej. Architektura Pałacu Wielkich Mistrzów z czasem znacznie wyróżniała się z całej zamkowej bryły. Były tam nowatorskie jak na epokę rozwiązania konstrukcyjne. Wtedy najważniejszy stał się pałac i przylegające do niego skrzydło zachodnie mieszczące największą salę zwaną Wielkim Refektarzem, czyli jadalnią o imponujących rozmiarach 15 na 30 metrów z niesamowicie lekkim sklepieniem wspartym na trzech filarach. Trzeba koniecznie powiedzieć że była to pierwsza sala z ogrzewaniem kanałowym. Dzięki temu nawet w potężne mrozy można było podnieść w środku temperaturę do osiemnastu stopni.
                 Zastanawiam się jak bardzo rozwinęła by się potęga zakonu i miasta gdyby nie bitwa pod Grunwaldem, bo po niej wojska polskie rozpoczęły pierwsze w dziejach Malborka oblężenie. Miasto uległo zniszczeniu, ale zamek nie został zdobyty przez Jagiełłę, chociaż kamienne kule wystrzeliwane przez Nogat częściowo uszkodziły zamek. Każdy przewodnik opowiada o tamtych wydarzeniach i pokazuje kulę w ścianie nad kominkiem Letniego Refektarza, w którym akurat odbywało się posiedzenie kapituły z Henrykiem von Plauenem na czele. Ten strzał miał pogrzebać dowództwo krzyżackie i zakończyć obronę.
                Jak wiemy finał był inny, bo wraz z odbudową miasta wzmocniono fortyfikacje murowane przystosowując je do broni palnej. W latach 1447-1448 wzdłuż zewnętrznych wałów wzniesiono murowane basteje umożliwiające ostrzał flankowy z broni palnej. Do połowy XV wieku powstało obronne zamczysko spinające fortyfikacjami Zamek Wysoki, Zamek Średni i Zamek Niski, który był gospodarczym zapleczem kompleksu.
                Na nic to się zdało, bo 6 czerwca ucieka Wielki Mistrz, a 7 czerwca 1457 roku Kazimierz Jagiellończyk z całym orszakiem i pierwszym gubernatorem nowo utworzonej prowincji Prus Królewskich, Janem Bażyńskim wjeżdża na zamek. Kolejny mistrz krzyżacki postawi tam swoją nogę dopiero po 536 latach. Czyli już wiecie że Zakon Krzyżacki dalej istnieje. Jego 64 komturem jest Ksiądz Biskup Arnold Wieland, a siedziba znajduje się we Wiedniu. Zakon został zreformowany w 1918 roku i odrzucił swoją historyczną misję rycerską, stając się zgromadzeniem kościelnym, którego naczelnym zadaniem jest niesienie pomocy ludziom.
                Nam pozostał największy na świecie zamek murowany z cegły, który po II wojnie światowej trzeba było odbudować, bo był zbombardowany. Na szczęście uznany jako pomnik architektury obronnej o najwyższych wartościach i dziedzictwo kultury nie tylko polskiej, ale europejskiej. Utworzył się w 1956 roku Społeczny Komitet Odbudowy Zamku dzięki któremu rozpoczęły się badania i prace budowlano –konserwatorskie trwające do dnia dzisiejszego. 
                Najgorsza zmorą są wzrastające z roku na rok zanieczyszczenia substancjami chemicznymi i może dlatego bilety są aż takie drogie. Sami śmiecimy, trujemy się, ale też trujemy nasze zabytki, więc zwiedzajmy, podziwiajmy póki jeszcze stoją. Zapraszam do Malborka i na zamek, bo nawet tysiąc słów nie odzwierciedli tego co się zobaczy na miejscu. Tam na każdym kroku mówią do nas wieki.

Malbork.Widok na zamek z innej strony.

Malbork. Zamek niskiDziedziniec na Zamku Niskim.

Malbork. Wielki Refektarz.
Wielki Refektarz.

Malbork.Zamek wysoki.Zamek Wysoki.

Kuchnia.Kuchnia.Kuchnia.